3 Kwi '16

O przysłowiach słów parę

Skąd wywodzą się przysłowia? Jedne pochodzą z dawnych tradycji, obyczajów, zabobonów, wierzeń, z obserwacji przyrodniczych, bądź zapomnianych już dzisiaj formułek prawniczych i medycznych. Inne z anegdot i dowcipów sławnych ludzi. Popkultura oraz reklamy też mają wpływ na współczesne powiedzenia. „Prawie robi wielką różnicę” z kampanii piwa, czy „Tak to tylko w Erze” z telefonii komórkowej na stałe utarło się w kanonie językowym.

Przysłowia i powiedzenia towarzyszą nam każdego dnia. Niejednemu porzekadłu towarzyszy ciekawa przypowieść, przygoda, historia. Starożytna Grecja była kolebką najstarszych przysłów europejskich. Kolejnym źródłem był Staro- żytny Rzym, gdzie zwane były proverbiami. Przysłowia pojawiają się także w Biblii, a szczególnie w Księdze Przypowieści.

Porzekadła takie jak: „Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy” oraz „Być albo nie być” wyszły spod piór Juliusza Słowackiego oraz Williama Szekspira.

Bogu świeczkę, a diabłu ogarek – najstarszy zapis tego porzekadła pochodzi z 1527 roku. Pierwotnie brzmiało ono „Ani ty Bogu świeczki, ani diabłu ożoga”. Ożóg to dziś słowo zapomniane, kiedyś znaczyło kij do poprawiania ognia w piekarskim piecu, do wygarniania popiołu i żużlu. Drugim znaczeniem jest niedopalone łuczywo, którym chłopi oświetlali swoje izby.

„Polak mądry po szkodzie”– przysłowie to ma dużo szerszy zasięg niż nasze ojczyste ziemie. Używane było już w Starożytnej Grecji i Rzymie, oczywiście w zmienionej formie. Biernat, pisarz z Lublina zapisał je po raz pierwszy w formie „każ- dy mędrszy po szkodzie”.

„Od deski do deski” – tak mówimy o dokładnie przeczytanej książce. Co ma wspólnego owa deska z książką? Otóż należy przybliżyć sposób wyrabiania książek. W szesnastym wieku każ- da książka była oprawiana w deski otulone skórą, na której tłoczono napisy.

„Wyjść jak Zabłocki na mydle”– szlachcic Zabłocki w osiemnastym wieku postanowił zwiększyć swoje dochody produkując ogromne ilości mydła. Ładunek załadował na tratwę z zamiarem sprzedaży w mieście. Niestety statek utonął, mydło rozpuściło się w wiślańskich wodach, a nasz Zabłocki stracił swój majątek.

„Wyrwał się jak filip z konopi” – filip małą literą? Owszem, gdyż w gwarze białoruskiej oznacza to „zając”. Konopie, niegdyś uprawiane w domowych ogródkach, służyły do wyrobu sznurów mocnych płócien rosły gęste i wysokie. Zające chowały się tam, a wystraszone wyskakiwały żwawo.

„Darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby” – to uprzejme wezwanie do nienarzekania na otrzymany upominek ma swoje wyjaśnienie w technice sprzedaży koni. Możemy określić jego wiek po stanie uzębienia, co w przypadku prezentów może zepsuć wszystkim humor, jeżeli to ten sam prezent, którym my obdarowaliśmy przy poprzedniej okazji.

„Duperele” – austriacki urzędnik lubił pisać bardzo długie, szczegółowe, zawiłe obwieszczenia, które dotyczyły rzeczy błahych. Jego nazwisko brzmiało du Pereille.

„Na szarym końcu” – na wystawnych ucztach dostojnicy ubrani byli w purpurowe, drogie szaty i zajmowali najatrakcyjniejsze miejsca. Natomiast na końcu stołu siedzieli biedniejsi ubrani w szaty koloru szarego. Inni uważają, że historia tego powiedzenia jest inna. Na ucztach stoły bogatych przystrajane były bardzo drogimi, białymi obrusami. Zwykłym szarym płótnem natomiast miejsca końcowe dla najbiedniejszych.

„Nie udawaj Greka” – grecki filozof Sokrates zadawał pytania innym, udając, że sam nie zna na nie odpowiedzi.

Używany dziś powszechnie termin „przysłowia” zawdzięczamy Andrzejowi Fredrze. Warto zagłębić się w naukę zajmującą się zbieraniem przysłów, a także ich analizą historyczno-kulturową, ponieważ to swoisty gatunek literacki, stojący na granicy języka potocznego a literatury.


czerwiec2020-2
Szukaj
Multis Multum

Multis Multum to magazyn studencki tworzony przez Studentów Wyższej Szkoły Zarządzania i Bankowości pod nadzorem:

Redaktor Naczelna – mgr Aneta Idzik-Nowak

Adiustator – dr inż. Dominika Woźny  

Kontakt: a.idzik@wszib.edu.pl

Gdzie możesz nas czytać?

Multis Multum to bezpłatny kwartalnik dostępny na terenie uczelni WSZiB przy Al. Kijowskiej 14 w Krakowie.